Nie składamy broni w kwestii ruchu rowerowego przy remontowanych estakadach

26 stycznia odbyło się w ZDM spotkanie poświęcone ruchowi rowerowemu i pieszemu przy remontowanych estakadach bielańskich [zobacz >>>]. Oprócz gospodarzy wzięli w nim udział Pełnomocnik Stanisław Plewako, Radni Joanna Radziejewska i Ilona Soja-Kozłowska z Bielan i Jarosław Słoń z Żoliborza. Firmę Skanska (wykonawcę remontu) reprezentował pan Stanisław Biernat. Dyskusję obserwowali dziennikarze Rzeczpospolitej i Życia Warszawy.

Jakie obietnice składał ZDM

Zacznijmy od przypomnienia, o czym do tej pory zapewniał nas inwestor ustami swej rzeczniczki, gdyż (mimo zwracania uwagi na problem przez dwa lata) nie doczekaliśmy się przedtem zaproszenia do rozmów czy nawet poważnej odpowiedzi na nasze wątpliwości i propozycje [zobacz >>>].

/.../ ścieżka będzie przejezdna. - Przed początkiem robót ustalimy to z wykonawcą i miejskim inżynierem ruchu - zapowiada Urszula Nelken. (Gazeta Stołeczna, 22 lutego 2005 r.)

Kiedy już zostanie podpisana umowa z wykonawcą, poprosimy go, by obok placu robót wytyczył tymczasową ścieżkę - zapewnia pani rzecznik (Gazeta Stołeczna, 18 grudnia 2006 r.)

I jak się z nich wywiązał

Teraz okazuje się jednak, że po pierwsze - ścieżka przejezdna nie będzie. Po drugie – proponuje się (najwcześniej na czerwiec!) objazd ulicami Dewajtis i Marymoncką, a więc nie obok placu robót tylko na dwukrotnie dłuższej trasie. Zaś jego budową ma się zająć nie Skanska, lecz sam ZDM – po co więc zwlekał, dlaczego zlekceważył spotkanie, na które zaprosiliśmy wszystkich zainteresowanych już 3. grudnia? [zobacz >>>] [zobacz >>>]

Dodatkowo proponowany objazd urywa się przed ul. Przy Agorze i nie obejmuje nawet legalnego przejazdu przez nią, co tłumaczono zbyt wysokimi kosztami przerobienia sygnalizacji. Rzeczywiście, cena 107 mln zł za estakady musi skłaniać do oszczędności...

Cieszy nas, że w miejsce planowanego przez ZDM jeszcze pół roku temu parkingu przy Marymonckiej [zobacz >>>], teraz ma powstać ścieżka rowerowa. Nie możemy jednak zaakceptować wirtualnego objazdu na papierze, który obiecuje się na czerwiec tego roku. Zbyt dobrze znamy tempo uzgadniania i projektowania oraz jakość nadzoru nad inwestycjami drogowymi w stolicy, by ten termin traktować poważnie. Poza tym – zamknięcie dziś, a objazd za pół roku? Czy aby komuś rower nie pomylił się z wehikułem czasu?

Dosyć lekceważenia transportu rowerowego

Gdyby problem wynikł miesiąc temu, trudno byłoby wymagać cudów i stawiać wymagania. Jednak podnosimy go od dwóch lat, w czym wielokrotnie wspierały nas media. Wszystkie zebrane w tej sprawie wypowiedzi i dokumenty (patrz niżej) świadczą na niekorzyść ZDM i dowodzą całkowitej beztroski o dobro rowerowego transportu i rekreacji.

Nie można było tego dłużej tolerować. Dlatego wystąpiliśmy ze skargą do BDiK oraz wnioskiem do Inżyniera Ruchu. Na spotkaniu nie zaprezentowano projektowanej organizacji ruchu twierdząc, że IR jeszcze jej nie zatwierdził. Liczymy więc, że weźmie pod uwagę potrzeby społeczności lokalnej.

Skarga do Biura Drogownictwa i Komunikacji

Treść

Do: Pan Mieczysław Reksnis, Dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji m.st. Warszawy

Zgodnie z treścią projektu organizacji i technologii robót dla remontu estakad bielańskich [1] wykonawca miał zapewnić przejezdność ciągów pieszo-rowerowych (cytat: organizując plac budowy należy zwrócić uwagę na niezastawianie sprzętem ścieżki rowerowej i ciągu pieszego /.../ na całej długości estakad. Również znajdujące się w połowie długości estakad przejście do lasku bielańskiego należy zabezpieczyć zgodnie z projektem organizacji ruchu.) Projekt czasowej organizacji ruchu [zał. 2] dla potrzeb w/w remontu (zatwierdzony przez Inżyniera Ruchu 17.11.2003 r.) również nie zawiera żadnych ograniczeń dla ciągów pieszo-rowerowych. Oba te opracowania wykonali kompetentni inżynierowie, w pełni świadomi, z jakiego rodzaju pracami wiąże się rozbiórka i odtworzenie estakad. Jeśli nie wyklucza się w żadnym z nich utrzymania przejezdności ścieżki rowerowej, to znaczy że jest to możliwe, choć wymaga rzecz jasna odpowiedniego podejścia od wykonawcy, a przede wszystkim od inwestora.

Liczyli się z tym oferenci uczestniczący w postępowaniu przetargowym na remont estakad bielańskich, o czym świadczą ich zapytania [zał. 3]. Pytanie nr 3. dotyczy właśnie kwestii utrzymania ruchu pieszo-rowerowego. Wynika z niego dokładnie, że technologię robót wykonawca chce uzależnić od zaleceń, a nie odwrotnie, jak to próbowano wmówić uczestnikom spotkania w ZDM 26.01.br.

Załączone dokumenty świadczą jednoznacznie, że to nie wymogi technologiczne i naciski oferentów spowodowały przyjęcie takiego wariantu organizacji prac, który skutkuje zamknięciem ciągów pieszo-rowerowych. Przyczyną tego jest wydana w piśmie z 3.10.2006 r. [zał. 3] zgoda na zaanektowanie ścieżek rowerowych na część placu budowy. Oferent w postawionym pytaniu nie sugeruje w żaden sposób, że spełnienie wymogów ochrony ciągów pieszo-rowerowych utrudni czy uniemożliwi rozbiórkę estakad. Nie wywiera żadnego nacisku. Pomimo to dyrekcja ZDM z własnej inicjatywy (aż się prosi spytać, czy aby nie na złość Zielonemu Mazowszu?) odstępuje wykonawcy ścieżki rowerowe służące mieszkańcom.

Zastanawiający jest też zupełny brak zdecydowanego stanowiska ZDM w kwestii różnych opcji organizacji ruchu, które pozostawia do zgłoszenia wykonawcy, czyli jego własnej wygodzie. Mając świadomość wagi problemów, należało z odpowiednim wyprzedzeniem próbować je rozwiązywać i obligować do tego oferentów. Tymczasem ZDM beztrosko odkłada te kwestie na później, czego wynikiem jest m.in. to, że zamykany trakt nie posiada żadnego objazdu. Nie posiada, bo ZDM najzwyczajniej zwolnił oferentów z uwzględnienia nawet takiej potrzeby, czego dowiodły wypowiedzi na wspomnianym spotkaniu (Objazd ma wykonywać nie Skanska, lecz ZDM).

Ostatnio widzieliśmy także inne przejawy braku należytego podejścia ze strony ZDM. Na spotkaniu roboczym w terenie 8 grudnia (z udziałem p. Stanisława Plewaki – za co raz jeszcze dziękujemy, radnych, ZOM i licznych rowerzystów) nie pojawił się nikt z ZDM. Mogliśmy za to przeczytać w prasie, że ZDM nie widzi na razie potrzeby takiej dyskusji. 18 XII ub.r. Gazeta Stołeczna cytowała zapewnienie rzeczniczki ZDM Kiedy już zostanie podpisana umowa z wykonawcą, poprosimy go, by obok placu robót wytyczył tymczasową ścieżkę. Na ostatnim spotkaniu okazuje się jednak, że to nie Skanska, lecz sam ZDM ma wybudować proponowany objazd. I wcale nie obok placu robót tylko na dwukrotnie dłuższej trasie. Ile razy jeszcze ZDM zmieni zdanie?

Wszystko to dowodzi, że dyrekcja ZDM w tej ważnej i znanej od dwóch lat sprawie nie podejmowała żadnych realnych działań. Pozostawiła problemy ich własnemu biegowi licząc pewnie, że rowerzyści o sprawie zapomną albo przestraszą się estakad przeżartych korozją.

Kiedy jednak głośno dopominaliśmy się uwzględnienia zgłaszanych potrzeb przy wsparciu radnych i dwóch Pełnomocników Prezydenta Warszawy, ZDM został zmuszony, by pośpiesznie zaproponować objazd. Jak się okazało - prowizoryczny i niedopracowany z powodu odwlekania wszystkiego na ostatnią chwilę. Takie podejście dyskwalifikuje odpowiedzialne osoby z kierownictwa ZDM.

Mając na uwadze opisane zaniedbania i ich dotkliwe skutki, które można było chociaż zminimalizować, a działając w interesie społecznym - uniknąć ich nawet całkowicie, zarzucamy dyrekcji ZDM:

1. Naruszanie § 8 ust. 6 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem mówiący, że organizacja ruchu powinna uwzględniać potrzeby społeczności lokalnej. Przejezdność traktu rowerowego jest bardzo ważną z tych potrzeb.

2. Kierowanie się wygodą wykonawcy prac, a nie interesem społecznym użytkowników ciągów p-r;

3. Lekceważenie przez dwa lata wniosków naszego stowarzyszenia, aby opisane problemy zawczasu przedyskutować i analizować szukając korzystnych rozwiązań;

4. Nieudzielanie odpowiedzi lub formułowanie ich w sposób ogólnikowy, pozbawiony jakichkolwiek konkretnych propozycji czy zobowiązań [przykłady: zał. 4. i 5.]

5. Niewykorzystanie licznych okazji do skorygowania zakresu prac o przebudowę ciągów p-r, w związku z unieważnieniem pierwszego przetargu czy wieloma zapytaniami i korektami projektu (dowodzą tego materiały dot. przetargu opublikowane w witrynie ZDM);

6. Wprowadzanie w błąd organu nadrzędnego twierdzeniem, że sprawa budowy ścieżki rowerowej przebiegającej pod estakadami może zostać rozwiązana w najbliższym czasie [5], podczas gdy żadnych rozwiązań nie planowano, skoro jeszcze 3.10.2006 r. daje się zaprzeczającą temu zgodę na zajęcie tej ścieżki (w zał. [3])

7. Doprowadzenie do sytuacji, w której zamyka się kluczowy fragment traktu nadwiślańskiego nie zapewniając rowerzystom żadnej alternatywy. Propozycja zapowiedziana na czerwiec nie tylko nie stanowi pełnego objazdu, ale budzi też poważne wątpliwości co do możliwości realizacji w tak krótkim czasie, zważywszy na to, jak długo trwa uzgadnianie innych podobnych inwestycji w mieście. Nosi ona znamiona typowej obietnicy obliczonej na uciszenie środowiska rowerowego. Znając tempo działań ZDM i jakość nadzoru jest niemal pewne, że potem okaże się, że ZDM miał dobre chęci, ale na przeszkodzie stanęły tzw. nieprzewidziane obiektywne trudności.

Przypominamy, że nasze pismo omawiające dokładnie problemy następstw remontu estakad skierowane do ZDM dwa lata temu otrzymały też do wiadomości Biuro Drogownictwa i Biuro Sportu, Turystyki i Wypoczynku Urzędu m.st. Warszawy. Problem był też wówczas poruszany w prasie i na antenie TVP3. Gazeta Stołeczna podała [zał. 6], że władze zapewnią przejezdność ścieżek.

Mamy prawo oczekiwać także od Państwa, jako organu nadzorującego ZDM, spełnienia tej obietnicy lub wyjaśnień jakie kroki podjęto przez dwa lata, aby zagrożony tym remontem słuszny interes rowerzystów został wzięty pod uwagę. /.../

Przykładów zlekceważenia potrzeb rowerzystów doświadczyliśmy już wystarczająco dużo (choćby na Świętokrzyskiej, Marszałkowskiej czy Zielenieckiej). Czas skończyć z taryfą ulgową dla Dyrekcji ZDM odpowiedzialnej za niestosowanie zaleceń Uchwały Zarządu Miasta nr 188/C/96 w/s tworzenia warunków dla komunikacji rowerowej oraz praktyki sprzeczne z obowiązującą Strategią Rozwoju Warszawy do 2020r. Prosimy więc o pilną i zdecydowaną reakcję, w tym

1. Dotrzymanie przez władze obietnicy przejezdności ciągów pieszo-rowerowych [zał. 6]

2. Wystąpienie przez Biuro Drogownictwa i Komunikacji do dyrekcji ZDM o szczegółowe wyjaśnienia w w/w kwestiach.

3. Wyciągnięcie surowych konsekwencji służbowych wobec osób bezpośrednio odpowiedzialnych za doprowadzenie do obecnej sytuacji, noszącej znamiona stawiania interesu wykonawcy ponad dobrem społecznym i działania na szkodę interesu publicznego.

4. Rozpoczęcie niezbędnych reform organizacyjnych (np. w postaci odpowiednich zarządzeń lub regulaminów w ZDM), które w przyszłości uchronią miasto przed podobnymi zaniedbaniami gwarantując skuteczny udział społeczeństwa w planowaniu i przygotowaniu inwestycji.

Liczymy na Pana konstruktywne wsparcie w kwestii takiego prowadzenia prac remontowych, by celem nadrzędnym nie była wygoda wykonawcy, lecz interes społeczny pieszych i rowerzystów masowo korzystających ze wspomnianych tras.

Załączniki

[1] fragment Projektu Organizacji i Technologii Robót przy remoncie estakad bielańskich, Warszawskie Przedsiębiorstwo Mostowe, grudzień 2003 r, (str. 6.): wrzutnia.zm.org.pl/dewajtis/proj_org_rob_grud_2003.pdf

[2] fragment projektu czasowej organizacji ruchu dla potrzeb w/w remontu zatwierdzonego przez Inżyniera Ruchu 17.11.2003 r.: wrzutnia.zm.org.pl/dewajtis/proj_org_ruch_rys.pdf

[3] fragment pytań oferentów w postępowaniu przetargowym na remont estakad bielańskich z odpowiedziami dyr. M. Kazubka z ZDM z 3.10.2006 r.

[4] pismo ZDM z 2005 r.

[5] pismo ZDM do BDiK z 12.07.2006 r. odp. na BD/D/5540/4889/1193/06: wrzutnia.zm.org.pl/rowerowe/ZDM2BDiK_estakady_oznak.pdf

[6] kopia tekstu prasowego z 22 lutego 2005 r. (patrz niżej)

Wniosek do Inżyniera Ruchu

Do: Pan Janusz Galas, Inżynier Ruchu m. st. Warszawy

Wniosek o uwzględnienie potrzeb społeczności lokalnej i transportu rowerowego w organizacji ruchu przy estakadach bielańskich podczas ich remontu

W związku z trwającym opiniowaniem przez Pana Biuro projektu czasowej organizacji ruchu dla remontu estakad bielańskich i planowanym przez ZDM zamknięciem biegnących tam ciągów pieszo-rowerowych na dwa lata (tyle ma trwać remont estakad) wnoszę o:

1. uznanie projektowanej organizacji ruchu zawierającej takie wyłączenie za niezgodnej z potrzebami społeczności lokalnej;

2. zobowiązanie wykonawcy remontu do utrzymania przejezdności ciągów pieszo-rowerowych w czasie prowadzenia robót, poprzez odpowiednie zaplanowanie prac i zorganizowanie placu budowy.

Uzasadnienie

Zgodnie z treścią przepisu § 8 ust. 6 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem, Organ zarządzający ruchem może odrzucić projekt organizacji ruchu w przypadku stwierdzenia niezgodności projektowanej organizacji ruchu z założeniami polityki transportowej lub potrzebami społeczności lokalnej. Kompetencja organu zarządzającego ruchem w tym zakresie odnosi się zarówno do projektów stałej, jak i tymczasowej - związanej z przebudową lub budową - organizacji ruchu. W niniejszej sprawie przesłanki podjęcia decyzji w trybie cytowanego powyżej przepisu są następujące:

1. Utrzymanie przejezdności odcinka traktu nadwiślańskiego niewątpliwie leży w interesie społeczności lokalnej, ponieważ:

a. pełni on kluczową rolę dla transportu rowerowego w relacjach międzydzielnicowych (między Młocinami, Bielanami, Łomiankami a Żoliborzem i innymi obszarami miasta);

b. zapewnia bezpośrednio dojazd do dwóch uczelni wyższych – UKSW i AWF;

c. leży na jednej z najbardziej używanych tras rekreacyjnych;

d. z racji całkowitego odseparowania od ruchu samochodów zapewnia pełne bezpieczeństwo, czego nie zagwarantuje żaden objazd po istniejącej drodze publicznej, a objazd po wydzielonych drogach rowerowych nie istnieje;

e. objazd przez Las Bielański jest obecnie niemożliwy z powodu wprowadzenia na jego terenie zakazu ruchu rowerów;

f. zapewnia minimum wygody i sprawności dzięki utwardzonej nawierzchni i oświetleniu, czego nie spełni ew. objazd przez Las Bielański drogami gruntowymi (błoto lub piach)

2. Zgodnie z obowiązującą Strategią Rozwoju Warszawy, przyjętą przez Radę Warszawy, należy tworzyć warunki do powszechnego korzystania z rowerów, m.in. poprzez budowę spójnej sieci dróg rowerowych, wygodnych, bezpiecznych i czytelnych dla użytkownika.

3. Według projektu organizacji i technologii robót dla remontu estakad bielańskich [1] wykonawca miał zapewnić przejezdność ciągów pieszo-rowerowych (cytat: organizując plac budowy należy zwrócić uwagę na niezastawianie sprzętem ścieżki rowerowej i ciągu pieszego /.../ na całej długości estakad. Również znajdujące się w połowie długości estakad przejście do lasku bielańskiego należy zabezpieczyć zgodnie z projektem organizacji ruchu.). Uczestnicy przetargu, w tym jego zwycięzca - firma Skanska, mieli więc pełną świadomość, że istnieje taki istotny warunek wpływający na organizację prac zarówno w terenie, jak i w czasie.

4. Zatwierdzony przez Pana Naczelnika w dniu 17 stycznia 2003 roku projekt czasowej organizacji ruchu dla potrzeb w/w remontu również nie zawierał żadnych ograniczeń dla ciągów pieszo-rowerowych. Oba te opracowania wykonali kompetentni inżynierowie, w pełni świadomi, z jakiego rodzaju pracami wiąże się rozbiórka i odtworzenie estakad. Jeśli nie wykluczono w żadnym z nich utrzymania przejezdności ścieżki rowerowej, a wręcz przeciwnie – zwrócono uwagę na taką konieczność – to znaczy, że jest to możliwe, choć wymaga rzecz jasna odpowiedniego podejścia od wykonawcy i od inwestora.

5. Nasze stowarzyszenie występowało w tej sprawie do odpowiednich organów miasta już 2 lata temu. Reakcją była m.in. obietnica utrzymania przejezdności omawianej trasy (przykład – artykuł prasowy zał. [3])

6. Jeszcze w lipcu ubiegłego roku dyrektor Zarządu Dróg Miejskich obiecywał, że sprawa budowy ścieżki rowerowej przebiegającej pod estakadami może zostać rozwiązana w najbliższym czasie [2]. Z kolei 18 grudnia ub.r. Gazeta Stołeczna cytowała zapewnienie rzeczniczki ZDM Kiedy już zostanie podpisana umowa z wykonawcą, poprosimy go, by obok placu robót wytyczył tymczasową ścieżkę.

7. Remont estakad odwlekał się przez dwa lata, ZDM miał więc dużo czasu, by przygotować odpowiednie wymagania i wytyczne (także w porozumieniu z Pana Biurem i rowerzystami), a następnie przekazać je do uwzględnienia uczestnikom postępowania przetargowego, na których wątpliwości odpowiadał jeszcze jesienią ubiegłego roku.

Opisane wyżej okoliczności dają wszelkie podstawy do zajęcia przez Inżyniera Ruchu stanowiska, o jakie wnosimy na wstępie. Wyłączenie z ruchu wspomnianej trasy na tak długi czas bez jednoczesnego zapewnienia odpowiedniego objazdu uważamy za niedopuszczalne i wysoce szkodliwe dla mieszkańców miasta korzystających z roweru jako środka transportu.

Liczymy na wsparcie Pana Naczelnika w kwestii takiego prowadzenia prac remontowych, by celem nadrzędnym był interes społeczny użytkowników wspomnianych tras, a nie tylko wygoda wykonawcy. Prosimy o potraktowanie sprawy jako pilnej.

Do wiadomości (dla obu pism)

1. Hanna Gronkiewicz-Waltz, Prezydent Warszawy

2. Marek Piwowarski, Pełnomocnik Prezydenta Warszawy ds. Wisły

3. Stanisław Plewako, Pełnomocnik Prezydenta Warszawy ds. Rozwoju Transportu Rowerowego

4. Rada Dzielnicy Bielany

5. Rada Dzielnicy Żoliborz

Fragmenty tekstu Rower czeka na równanie z lutego 2005 r.

Czy wraz z odbudową estakad na bielańskim odcinku Wisłostrady zostaną wyremontowane biegnące dołem ścieżki rowerowe? W planach nie ma o tym słowa, ale ekolodzy z Zielonego Mazowsza zamierzają o to walczyć.

Trasa rowerowa wzdłuż Wisłostrady jest jedną z najruchliwszych w Warszawie. Jej północnym fragmentem cykliści jeżdżą do lasów Bielańskiego i Młocińskiego. I niestety to droga przez mękę: ścieżka jest w fatalnym stanie. Korzenie poorały nawierzchnię, trasę zaczęła zarastać trawa. - Jazda w takich warunkach do przyjemnych nie należy - mówi Marcin Jackowski ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze, które doradza miastu, gdzie powinno budować i naprawiać drogi rowerowe. Cykliści uznali, że doskonałą okazją do przebudowy zniszczonej ścieżki na Bielanach będzie remont biegnących powyżej dwukilometrowych estakad Wisłostrady. Zarząd Dróg Miejskich chce zacząć roboty już wiosną.

- W czasie dojazdu ciężkiego sprzętu budowlanego ścieżki na pewno będą jeszcze bardziej niszczone. Po zakończeniu prac rowerzyści natkną się na tor przeszkód - twierdzą ekolodzy.

Tymczasem generalnej naprawy ścieżki drogowcy nie przewidują. - Nie jest w tragicznym stanie - twierdzi Urszula Nelken, rzecznik ZDM.

Po naszej interwencji zgodzili się jednak na doraźne poprawki: - Jak będzie duża dziura, to ją załatamy - obiecuje Urszula Nelken. Wymusiliśmy też deklarację, że zniszczenia trasy rowerowej powstałe w trakcie odbudowy estakad będą od razu naprawiane przez wykonawcę robót.

To jednak nie koniec sporu, bo cykliści domagają się remontu generalnego. Chcą także, aby blisko 30-letnią ścieżkę poprawić (nigdy nie była naprawiana) - wyraźnie oddzielić ruch pieszych i rowerzystów. I żeby na czas budowy estakad miasto wytyczyło rowerzystom objazdy. Co na to ratusz? Znów obiecuje - ścieżka będzie przejezdna. - Przed początkiem robót ustalimy to z wykonawcą i miejskim inżynierem ruchu - zapowiada Urszula Nelken. /.../

Źródło: Gazeta Stołeczna, 22 lutego 2005 r. Autor: Krzysztof Śmietana.

Efekty skargi

[zobacz >>>]