Skrzyknęli się w Internecie - 3 maja spotkają się w rzeczywistości - na demonstracji przeciw likwidacji pociągów InterRegio.

To tanie połączenia kolejowe spółki Przewozy Regionalne, umożliwiające względnie szybkie podróżowanie między największymi miastami po bardzo atrakcyjnej cenie. Od wtorku zostaną zlikwidowane decyzją nie przewoźnika, ale zarządcy infrastruktury - spółki Polskie Linie Kolejowe SA., rzekomo z powodu zaległości w płatnościach.

Grupa "Łapy precz od Interegio" powstała na Facebooku kilka dni temu i mimo długiego weekendu przyłączyło się do niej już ponad 500 osób. Teraz przyszedł czas na działanie. Demonstrację zapowiedzieli na poniedziałek, 3 maja o godz. 17.15 na Dworcu Centralnym w Warszawie.

Domagają się odwołania kontrowersyjnej decyzji zarządu PLK oraz dymisji prezesa spółki i wiceministra Engelhardta.

Mówią, że nie stać ich na płacenie powyżej 100 zł za bilet kolejowy, jak było w czasach kiedy wyłączność na szybkie połączenia międzymiastowe miało Intercity. Ta sytuacja wróci szybko po likwidacji konkurencji spod znaku Interregio. Oczekują interwencji rządu.

Pytania:
- Czy mamy w Polsce Ministerstwo Infrastruktury?
- Dlaczego rząd liberałów pozwala na zdławienie konkurencji i powrót monopolu państwowej firmy?
- Dlaczego pozwala się zarządowi PLK działać na szkodę własnej spółki?
przewijają się w ich wypowiedziach.

Proszą o przyjście każdego kto może, przyniesienie gwizdków, trąbek, w miarę możliwości własnych transparentów, choćby napisanych ręcznie czy wydrukowanych na papierze.