Osoby uchodzące za autorytety w dziedzinie BRD często wyrażają pogląd, że kierowca i pieszy są sobie równi, mają takie same prawa i obowiązki. To fałszywa symetria, która rodzi wiele groźnych konsekwencji i utrwala na naszych drogach dyktaturę silniejszego. Jeśli pieszy popełni błąd, to on odniesie obrażenia lub straci życie. Zaś skutki błędów popełnianych przez kierowcę najczęściej odczuwa nie on, lecz postronny niechroniony uczestnik ruchu. Wymagania dotyczące zachowań i odpowiedzialności nie mogą pomijać tej dysproporcji potencjalnych skutków.