Sojusz przeciw kostce

Kwestia nawierzchni dróg rowerowych elektryzuje środowisko rowerzystów od lat i wydawała się dotychczas tyleż istotna, co beznadziejna. Zapowiedzi budowy kolejnych ścieżek z kostki i brak woli zmian ze strony inwestorów skłoniły nas do wystąpienia ze skargą do Prezydenta Warszawy [zobacz >>>]. Równocześnie, z własnej inicjatywy radny Warszawy Bartosz Dominiak skierował do Pani Prezydent interpelację w tej sprawie, której treść publikujemy niżej.

Bardzo nas cieszy, że kolejny samorządowiec staje po stronie roweru i zdrowego rozsądku. Szczególnie na tle bezproduktywnej "wojny na górze" w jaką zaangażowała się spora część Rady, zamiast ten czas i siły poświęcić poprawie warunków życia w mieście.

Liczymy, że przykład Bartosza Dominiaka i aktywnych radnych Bielan i Żoliborza zmobilizuje kolejnych samorządowców do działań na rzecz transportu rowerowego mogącego przynieść miastu wiele korzyści, a jego propagatorom nie mniej satysfakcji. Wbrew dominującym motoryzacyjnym stereotypom i dogmatom - warto uwierzyć i zainwestować w rower!

Czerwony sztandar wyprowadzić!

Konieczność barwienia na czerwono całej ścieżki jest mitem. Świadczy o tym dobitnie ten fragment jednego z załączników do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

Zalecenie kolorowania dotyczy tylko obszaru przejazdu - zresztą całkiem słusznie. Jednak o bezpieczeństwo w wielu takich miejscach ani ZDM, ani Inżynier Ruchu nie chcą zadbać [zobacz >>>]. Zamiast pomalować odcinki ścieżek na jezdniach troszczą się o ich barwy tam, gdzie nie ma ona żadnego znaczenia.

Czy aby to przywiązanie do czerwieni nie ma podłoża ideologicznego? Może trzeba zdekomunizować stołeczne drogownictwo?

Interpelacja Radnego m.st. Warszawy Bartosza Dominiaka

Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz
Prezydent m.st. Warszawy

za pośrednictwem Pana Lecha Jaworskiego
Przewodniczącego Rady m.st. Warszawy

W związku z artykułem Rowerzyści mają dość urzędniczych fanaberii (Życie Warszawy, 1.02.2007) zwracam się z prośbą do Pani Prezydent o uwzględnienie w pracach podległych Pani służb miejskich jednego z najważniejszych postulatów warszawskich rowerzystów, jakim jest rezygnacja z budowania ścieżek rowerowych z kostki i w każdym wypadku zastąpienie kostki - asfaltem.

Budowa ścieżek rowerowych z asfaltu zamiast kostki jest uzasadniona wieloma przesłankami, w tym m.in.:

- komfortem jazdy - nawierzchnia asfaltowa jest równiejsza od kostki,

- kosztem budowy - asfalt jest tańszy w budowie od kostki,

- kosztem utrzymania - ścieżka z kostki zarasta trawą oraz łatwiej ulega zabrudzeniom i mechanicznym uszkodzeniom.

Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę Pani Prezydent na treść pisma Ministerstwa Infrastruktury zamieszczonego na stronie internetowej (numer pisma GDDKiA-BS-3/TR pytania/1/2005) [zobacz >>>]:

Z uwagi na sztywne zawieszenie roweru dla poprawy komfortu jazdy i ograniczeniu niepotrzebnych wibracji należy zapewnić równość każdej nawierzchni. Z tej racji każda nawierzchnia trasy rowerowej, szczególnie w miastach powinna być bitumiczną lub betonową a nie z płyt i kostek betonowych bo te powodują wibracje i nie gwarantują odpowiedniego komfortu jazdy. Ponadto jest to ważne z uwagi na jednoznaczną identyfikację przez użytkowników: płyty dla pieszych, bitum dla pojazdów, w tym dla rowerów. Tymczasem jednym z polskich błędów jest wyposażanie tras rowerowych w nawierzchnie z płyt i kostek betonowych. Takie nawierzchnie mogą być stosowane w wyjątkowych sytuacjach.

Zasygnalizowany powyżej problem jest poruszany przez rowerzystów warszawskich od lat. Mimo prostoty wdrożenia jego rozwiązania, nowe ścieżki rowerowe budowane są z kostki zamiast asfaltu. Ufam, że w obecnej kadencji samorządu uda się to zmienić.

W załączeniu przekazuję treść ww. artykułu prasowego.

Bartosz Dominiak, Radny m.st. Warszawy.

Do wiadomości: Komisja Infrastruktury i Inwestycji Rady m.st. Warszawy