Choć od 25 kwietnia 2007 r. zarządzenie w sprawie tworzenia warunków dla komunikacji rowerowej [zobacz >>>] nakazuje budowę dróg dla rowerów w technologii nawierzchni asfaltowej, mieliśmy sporo obaw, czy ZDM weźmie sobie ten zapis do serca. Dziś prezentujemy namacalny dowód, że w/w zarządzenie zaczęło obowiązywać. Od paru dni na ul. Marymonckiej trwają prace przy budowie pierwszej od czasu jego wejścia w życie ścieżki o asfaltowej nawierzchni.

Asfalt został wylany

Pochylmy się nisko, by zobaczyć wyższość asfaltu nad kostką. Tu widać ją szczególnie.

Odgięcie przy przystanku. Krzywe zamiast łamanych to już coś!

Ktoś zdecydował, że ścieżka ominie krzyż przydrożny. Może św. Krzysztof będzie strzegł rowerzystów przed uszczerbkiem na zdrowiu, dopóki nie zatroszczą się o to urzędnicy tworząc bezpieczną infrastrukturę...

Budowniczowie napotkali na swej drodze przeszkodę. Chociaż zapewnia ona, że jest zawsze widoczna, mamy nadzieję na jej likwidację, a nie objazd, jak to się czasem zdarza (np. na ul. Sokratesa [zobacz >>>] p.23)

Może z czasem, stopniowo stołeczni drogowcy zechcą wysłuchać też innego słusznego postulatu, by to nie poprzeczny wyjazd miał na takich przecięciach ciągłą nawierzchnię, lecz droga rowerowa.

Na przykład tak, jak to już się praktykuje w Gdańsku.

Trochę niepokoi ten równoległy parking i perspektywa osób wchodzących na ścieżkę spomiędzy samochodów. Zastanawia też racjonalność budowy kosztownej jezdni tylko po to, by pełniła rolę parkingu.

Tak wygląda aktualnie południowy koniec nowej ścieżki.

Północny odcinek - koryto przygotowane do wysypania podbudowy już czeka. Po lewej pryzmy kostki, która nie zdążyła tu długo poleżeć. Gdzie teraz trafi? Czy ktoś zastanowi się nad marnotrawnym remontowaniem chodników bez jednoczesnego wytyczania na nich dróg dla rowerów?

O dalszych postępach prac na tym precedensowym placu budowy będziemy informować.

Już dziś też zapowiadamy uroczyste otwarcie nowej ścieżki, chyba niebawem sądząc z tempa prac.

Podziękowania

Biorąc pod uwagę lata starań i nacisków z jednej strony [zobacz >>>] i oporu kostkowego lobby z drugiej - trudno nie czuć satysfakcji i delikatnego kombatanckiego dreszczyku. Ale zamiast płakać ze wzruszenia nad rozlanym asfaltem, podziękujmy osobom, które z tej okazji szczególnie na to zasługują:

Panu Bartoszowi Dominiakowi, radnemu m.st. Warszawy - za czynne i skuteczne wsparcie postulatu środowisk rowerowych [zobacz >>>].

Panu Stanisławowi Plewace, Pełnomocnikowi Prezydenta - za wytrwałe starania [zobacz >>>] o to, by zarządzenie nr 380/2007 było realizowane w praktyce i nie pozostawało pustym zapisem jak poprzednia podobna uchwała.

Panu Piotrowi Wiercińskiemu - za pomoc prawną i "pisarską" udzielaną naszemu Stowarzyszeniu.

Panowie, obecne i przyszłe pokolenia stołecznych cyklistów Wam tego nie zapomną ;-)

P.S.

Ponieważ obecnie powstaje też asfaltowa ścieżka przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r., wyjaśniamy, że jej projekt od początku zakładał asfaltową nawierzchnię, w przeciwieństwie do Marymonckiej planowanej "w kostce". A więc na Ochocie wartym odnotowania jest nie tyle asfalt, co sam fakt podjęcia tych prac, które według zapewnień ZDM i Biura Promocji Miasta, miały się zakończyć już 2 lata temu.