Do: Pan Leszek Ruta, Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

Pocztą poleconą i emailem.

Dot.: wydzielony pas tramwajowy przy ul. Młynarskiej w Warszawie.

Szanowny Panie Dyrektorze,

Uprzejmie proszę o:

1. podjęcie działań, których skutkiem byłoby odseparowanie torowiska tramwajowego przy ulicy Młynarskiej od drogi dla samochodów;

2. poinformowanie mnie, jakie działania zostały już podjęte w sprawie wskazanej w punkcie 1 powyżej oraz ewentualnie, jakiego rodzaju przeszkody uniemożliwiają realizację tego przedsięwzięcia.

Tytułem uzasadnienia mojego wniosku pragnę podnieść co następuje.

Każdego dnia dojeżdżam z Bemowa do swojego biura znajdującego się przy Rondzie Dmowskiego w Warszawie. Drogę pokonuję najczęściej tramwajem.

Podróż tramwajem chwalę sobie ze względu na fakt, iż jest to bardzo wygodny, szybki i tani środek transportu po mieście.

Trasę z Bemowa do Śródmieścia pokonuję tramwajem nr 24, którego trasa przebiega między innymi wzdłuż ulicy Młynarskiej.

Na ulicy Młynarskiej tory tramwajowe biegną po ulicy, dzielonej przez tramwaje z innymi uczestnikami ruchu, przede wszystkim samochodami osobowymi. Z oczywistych powodów w godzinach porannych brak wydzielonego torowiska dla tramwajów powoduje korki, w których stoją zarówno samochody, jak i tramwaje. Powoduje to, że tramwaj stojący w korku przy ul. Młynarskiej dojeżdża do Śródmieścia o ok. 10-15 minut później, niż poza godzinami porannego szczytu.

Zgodnie z polityką transportową prowadzoną przez władze M. St. Warszawy, tramwaje, jako środek transportu zbiorowego, powinny być uprzywilejowane w stosunku do transportu prywatnego (indywidualnego). Nadto z punktu widzenia zasad ekonomiki organizacji transportu w dużych aglomeracjach jest całkowicie niezasadne, aby pojazdy przewożące jednorazowo ponad sto osób (jak tramwaje) korzystały z infrastruktury drogowej na takich samych zasadach, jak samochody osobowe, służące jako środek transportu najczęściej dla jednej osoby.

Punktualność tramwajów, wynikająca z faktu, iż w zasadzie nie stoją one w korkach, jest jedynym powodem, dla którego nie jeżdżę do pracy samochodem, lecz właśnie tramwajem. Z nieznanych mi względów parkowanie w ścisłym centrum Warszawy, jest - w porównaniu z innymi metropoliami europejskimi - bardzo łatwe i tanie, co wręcz zachęca do dojeżdżania do pracy samochodem i w żaden sposób nie motywuje do korzystania z komunikacji zbiorowej.

W mojej ocenie doświadczenia władz M. St. Warszawy, uzyskane po wprowadzeniu wydzielonego pasa tramwajowego na Trasie WZ potwierdziły, iż rozwiązania polegające na uprzywilejowaniu transportu zbiorowego kosztem indywidualnego, to słuszny kierunek zmian organizacji ruchu w naszym mieście.

Pragnę również przypomnieć, iż zamiar wprowadzenia wydzielonego pasa tramwajowego przy ul. Młynarskiej sygnalizował Pan w wywiadzie udzielonym Gazecie Stołecznej w dniu 23 listopada 2007 roku. W tekście pod tytułem Kiedy Warszawa dojedzie do Berlina stwierdził Pan m. in.: Małymi krokami będziemy proponować kolejne pasy dla autobusów i wydzielać torowiska dla tramwajów tam, gdzie się da, np. na Młynarskiej przed Wolską. W związku z powyższym, będę również wdzięczny za wskazanie, jakie działania zostały podjęte przez kierowaną przez Pana instytucję w celu zrealizowania tego projektu oraz ewentualnie, jakiego rodzaju przeszkody uniemożliwiają jego realizację.

Łączę wyrazy szacunku,

Piotr Wierciński
Adwokat