Na jednym z postojów Ludmiła, „kobieta po przejściach podziemnych”, przypomniała o patologicznym obszarze ronda „Czterdziestolatka”. Mimo że potrzeba przejść naziemnych jest tam szczególnie oczywista, władze miasta od trzech lat robią wszystko, by odwlec jej zaspokojenie [zobacz >>>].