Można odnieść wrażenie, że warszawskie powietrze utrudnia logiczne rozumowanie. W końcu dopuszczalne normy zanieczyszczeń są w stolicy nagminnie przekraczane, przede wszystkim na skutek nadmiernego ruchu samochodowego. W tym roku - tak jak i w poprzednich [zobacz >>>] - Warszawa wyczerpała roczny limit zanieczyszczenia pyłami w pierwszej dekadzie marca [zobacz >>>].