Nowy rozkład jazdy (od 12 grudnia) przewiduje likwidację bądź skrócenie 149 pociągów z ponad 600 kursujących po Mazowszu - a więc najwięcej w kraju. Wbrew deklaracjom likwidowane są nie tylko kursy na lokalnych liniach czy o niskiej frekwencji, ale także te na głównych liniach w czasie szczytu.

Dzieje się tak, pomimo że Mazowsze jest jednym z niewielu województw, które zapłaciły w b.r. dotację na kolej w pełnej wysokości, na przyszły rok planują jej zwiększenie z 49 do 80 mln, przeznaczyły ogromną sumę 200 mln na nowy tabor, a marszałek Kowalski i prezes Przewozów Regionalnych Dettlaff chwalą się na konferencjach wzorcową współpracą i wysyłają sobie pisma z podziękowaniami. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest coraz mniej pociągów?

Zmiany w porówaniu do poprzedniego rozkładu (tylko poc. osobowe, dni robocze):

- Warszawa - Legionowo: redukcja z 27 pociągów do 17, pomiędzy 16.13, a 17.20 nie ma żadnego pociągu (były 2).

- Ciechanów - Warszawa: redukcja z  17 pociągów do 10 (pomiędzy 9.40 i 14.51 nie ma żadnego pociągu).

- Warszawa - Skierniewice: redukcja z 24 do 15 pociągów (utrata dojazdu na 7.00 i 9.00)

- Warszawa - Żyrardów: redukcja z 29 do 24 pociągów

- Tłuszcz - Wyszków: redukcja z 12 pociągów do 6 (pierwszy po 12.00- brak dojazdu do pracy i szkoły w Wyszkowie od strony Tłuszcza!)

- Płock - Kutno (połączenie z Łodzią!) - redukcja z 6 do 3 par pociągów

- Zawieszenia przewozów: Radom - Tomaszów Mazowiecki (połączenie z Łodzią, w tym roku zakończono modernizację i podniesiono prędkość do 100 km/h), Nasielsk - Lipno (nie podjęto propozycji woj. kujawsko-pomorskiego wydłużenia ich kursów z Lipna do Sierpca, brak konkretów w sprawie obiecanych szynobusów), Łuków - Pilawa.

Urząd marszałkowski absolutnie nie radzi sobie z ustawowym obowiązkiem organizowania regionalnej komunikacji kolejowej. Mimo coraz większych dopłat nie potrafi wyegzekwować od kolei nie tylko poprawy oferty, ale chociaż jej utrzymania. Personalnie odpowiadają za to marszałek Adam Struzik (PSL) i wicemarszałek Bogusław Kowalski (LPR)

Społeczny Rzecznik Niezmotoryzowanych organizuje w związku z tym cykl demonstracji. Pierwsza z nich odbędzie się 3 grudnia (piątek) o godzinie 16.20 na Dworcu Gdańskim, gdzie obejrzymy odjazd dwóch likwidowanych, rentownych pociągów (frekwencja rzędu 100 i 350 osób).