Wczoraj w siedzibie Zarządu Dróg Miejskich przedstawialiśmy najbardziej typowe problemy, z którymi spotykają się niezmotoryzowani w mieście. Omawiane były też sposoby likwidowania takich utrudnień, a przede wszystkim zapobiegania ich powstawaniu.

Zielone Mazowsze reprezentowali Maciej Sulmicki oraz Rafał Muszczynko, zaś Zarząd Dróg Miejskich wystawił około czterdziestoosobową reprezentację, na czele której stała pani dyrektor Grażyna Lendzion, której dziękujemy za zorganizowanie spotkania. Ponadto obecny był Marcin Czajkowski - przedstawiciel Biura Drogownictwa i Komunikacji oraz Tomasz Roliński - niezrzeszony, zaproszony jako osoba aktywnie uczestnicząca w poprawie warunków podróży niezmotoryzowanych.

Spotkanie składało się z prezentacji przygotowanych przez przedstawicieli ZM oraz dyskusji (w niektórych przypadkach zaczynała się ona już podczas prezentacji, jednak w większości spraw udało się osiągnąć konsensus).

Problemy wspólne

Tematem przewodnim spotkania były przeszkody na drodze (ścieżce, chodniku, przystanku). W celu lepszego zilustrowania, na czym polegają problemy stwarzane przez latarnie ustawiane zbyt blisko krawężnika przystanku, w drzwiach sali ustawiono makietę latarni w odległości 70 cm od progu. Podczas gdy z wchodzeniem uczestnicy spotkania radzili sobie bez większych kłopotów, już przy donoszeniu pojedynczych krzeseł większość albo zahaczała o makietę, albo próbowała ją przesunąć.

Omówiony został też problem nielegalnego parkowania oraz konieczności jego ukrócenia metodami fizycznymi:

Przy przebudowach i nowych inwestycjach poprzez projektowanie miejsc równoległych w poziomie jezdni, co oducza wjeżdżania na chodnik.

Oraz doraźnie porzez ustawianie słupków lub donic uniemożliwiających nagminne parkowanie w sposób niedozwolony (tak, na tym zdjęciu jest przystanek!), z którym Straż Miejska sobie nie radzi [zobacz >>>].

Przypomnieliśmy o stanowisku Urzędu miasta odnośnie jednolitej kolorystyki słupków w Śródmieściu oraz na większości Ochoty, Mokotowa, obu Prag, Żoliborza i Woli [zobacz >>>]. Na całym tym obszarze powinny stać wyłącznie słupki monochromatyczne, takie jak te z syrenką przy lewej krawędzi kadru.

Dyrektor ZDM zgodziła się, że betonowe baby nie stanowią skutecznego substytutu umocowanych na stałe wygrodzeń.

Na koniec, przypomnieliśmy o konieczności dbania o szczelność wygrodzeń, jako że kary za jazdę po chodniku i parkowanie w miejscach niedozwolonych są w Warszawie zdecydowanie wyjątkiem, a nie regułą.

Przypomnieliśmy też o konieczności pilnowania stanu odwodnienia oraz geometrii nawierzchni, w tym nowofrezowanych ulic, które stanowiły znaczną część zgłoszeń podczas akcji 'Sucha stopa'. [zobacz >>>]

Skutkiem przyzwalania na nielegalne parkowanie oraz niedbanie o stan nawierzchni jest bowiem nie tylko wydłużanie podróży, ale i pogarszanie bezpieczeństwa. Piesi często zmuszeni są wychodzić zza parkujących niemalże na pasach samochodów - jeżeli dodatkowo muszą się przymierzyć do skoku przez kałużę, ryzyko wypadku znacząco wzrasta.

Należy przy tym zauważyć, że od czasu ogłoszenia pierwszego raportu parkingowego [zobacz >>>], ZDM podjął działania w tym względzie i parkowanie bezpośrednio przy wielu przejściach dla pieszych zostało ukrócone.

Problemy pasażerów

Odnośnie słupów na przystankach, ustalono że Warszawa nie ma opracowanych wytycznych do projektowania przystanków i ciągów pieszych, w tym dla osób niepełnosprawnych, wskutek czego w przypadku niejasności w interpretacji obowiązujących rozporządzeń nie są wdrażane projekty polegające na przykład na nieumieszczaniu żadnych przeszkód w strefie wymiany pasażerów. Przykładowo, nigdzie nie jest ponoć napisane, że przejście do pojazdu komunikacji miejskiej ma być zapewnione od strony tego pojazdu, a nie na przykład z tyłu przystanku. Nie jest też podana minimalna szerokość przejścia dla osób niepełnosprawnych, stąd różnica zdań, czy jest to 150, 100 czy 75 cm. Byłoby wskazane, aby podobne wytyczne, regulujące wszelkie niejasności, zostały wprowadzone na przykład wzorem podobnego dokumentu obowiązującego dla miasta Poznania.

Poza latarniami [zobacz >>>] i parkowaniem na przystankach, przypomnieliśmy o tym, że obecnie odchodzi się na świecie od stosowania zatok, a wręcz wydaje znaczące środki na ich likwidację. Obecne 'parcie na zatoki' [zobacz >>>] skutkuje lokowaniem ich wszędzie, nawet tam gdzie nie ma to żadnego uzasadnienia. Tymczasem ich likwidacja pozwoliłaby na tworzenie dużo wygodniejszych przystanków. Na zdjęciu widać, że nawet przy prawidłowym ustawieniu koszy na śmiecie i latarni, wąski przystanek zawsze będzie utrudniał wymianę pasażerów, a tym samym wydłużał podróż.

Problemy rowerzystów

Poza prezentacją o specyfice ruchu rowerowego i zasadach projektowania dobrej infrastruktury [zobacz >>>], przypomnieliśmy że przyciski dla pieszych (nomen omen...) na przejazdach dla rowerzystów są niezgodne z obowiązującym prawem. Rowerzyści na ścieżkach rowerowych przechodzących przez skrzyżowanie muszą być objęci automatycznym wykrywaniem i wzbudzaniem światła zielonego, na tych samych zasadach co samochody. Choć wzbudziło to nieco kontrowersji, otrzymaliśmy zapewnienie, że przy nowoprojektowanych i przebudowywanych skrzyżowaniach ten przepis jest już uwzględniany.

Problemy pieszych

Na koniec przypomnieliśmy o tym, iż chodnik powinien być w miarę możliwości wolny od przeszkód, w tym znaków i koszy...

...a przyciski dla pieszych powinny być - właśnie - dla pieszych, czyli dostępne po obu stronach przejścia bezpośrednio przy nim (na zdjęciu Łódź)...

...a nie tam, gdzie akurat trafi się latarnia (jeden z uczestników spotkania wątpił, czy to zdjęcie z Warszawy -- niestety tak, i bynajmniej nie przedstawia ono sytuacji jedynej w swoim rodzaju).

Zaś tam gdzie brakuje miejsca, szczególnie przy przejściach dla pieszych...

...wystarczy zwęzić jezdnię [zobacz >>>], zwiększając nie tylko wygodę ale i bezpieczeństwo niezmotoryzowanych poprzez uspokojenie ruchu oraz skrócenie czasu, kiedy pieszy przebywa na jezdni i może się zdarzyć wypadek.

Zakończenie

Zakończenie panelu uczestnicy wykorzystali dla lepszego poznania metod pracy zainteresowanych stron i przekazania sugestii ułatwiających wymianę korespondencji w przyszłości. Mamy nadzieję, że spotkanie przyczyni się do tego, że taka korespondencja będzie w dużej mierze zbędna.