Przesiadki dla VIP-ów

W trzech węzłach przesiadkowych miasta, w których na pieszych zastawiono najbardziej dokuczliwe pułapki, pojawiły się przedwyborcze plakaty kampanii społecznej Vvarszawska Inicjatywa Piesza [zobacz >>>]. Mają one zachęcić wyborców do głosowania na kandydatów, którzy popierają przywracanie przestrzeni miejskiej w Warszawie pieszym.

Plac Bankowy

W węźle Metro Ratusz od 2001 roku nie ma możliwości przejścia w poziomie jezdni przez al. Solidarności po stronie Błękitnego Wieżowca oraz Muranowa. W pasie dzielącym jezdnie funkcjonuje tam jeden z najbardziej obleganych przystanków tramwajowo-autobusowych w Warszawie. Często korzystają z niego przesiadający się z autobusów i tramwajów kursujących ul. Andersa i Marszałkowską.

Zamiast przejść ok. 10 metrów przez jezdnię al. Solidarności muszą oni pokonywać ok. 20 metrów w dół i w górę po łącznie 80 schodach.

Plac Wileński

Plac Wileński to jeden z największych węzłów przesiadkowych w Warszawie z uwagi na sąsiedztwo stacji kolejowej Warszawa Wileńska. Mimo iż co 10 minut tysiące pasażerów wysiadają tam z pociągu w poziomie "0", czyli tym samym, na którym znajduje się przystanek tramwajowy, to aby przesiąść się w tramwaje jadące al. Solidarności, muszą korzystać z ciasnego (tylko 4 metry szerokości!) przejścia podziemnego pod ulicą Targową. A wszystko to w centrum dzielnicy Praga Północ.

Dworzec Centralny

W węźle Dworzec Centralny funkcjonują aż 24 przystanki i żaden z nich nie jest dostępny bez konieczności korzystania ze schodów i podziemi. Każdy przyjeżdżający pociągiem do Warszawy może się szybko zorientować, że ludzie są tu mniej ważni od samochodów. Także dojście do hali głównej Dworca Centralnego wymaga nie lada umiejętności przestrzennych w poruszaniu się pod ziemią, mimo iż sama hala dworca jest wyniesiona o jedno piętro ponad poziom ulic. Równie trudno dostępne są perony.

Tak samo pasażerowie nie korzystający z dworca, a chcący po prostu przesiąść się z autobusu na tramwaj spychani są do podziemi. Wydłuża to znacząco podróż oraz czyni pokonanie 10m w poziomie nie lada wyzwaniem dla osób z dużymi bagażami, wózkami, na wózkach i starszych. Oczywiście jest to też rozwiązanie uciążliwe dla ludzi młodych, zdrowych i bez bagaży.

Możesz to zmienić

We wszystkich tych miejscach, a także w wielu innych, najprostszym, najtańszym i najwygodniejszym rozwiązaniem byłoby utworzenie przejść dla pieszych (zebr) w poziomie jezdni. Jeśli wiesz, że któryś z kandydatów na prezydenta miasta lub radnego zamiast ignorować jednogłośne stanowiska strony społecznej [zobacz >>>] popiera takie rozwiązanie, głosuj na niego, bo najskuteczniej jest głosować nogami.

A jeśli widziałeś nasz plakat lub miejsce, w którym przydałaby się zebra dla pieszych, zrób mu zdjęcie i przyślij do nas (na adres biuro@zm.org.pl). Jeśli podasz swoje imię i nazwisko oraz adres pocztowy, możesz liczyć na prezent-niespodziankę.

Zielone Mazowsze
Nie kandydujemy, ale pracujemy!