Rozwiązanie wydawałoby się tym bardziej niekontrowersyjne, że kilkanaście metrów za przejściem znajdują się szlabany (sic!), skutkujące koniecznością zdecydowanego ograniczenia prędkości, o czym zresztą informują znaki umieszczone przed samymi szlabanami, wymagające zwolnienia do 30 km/h za przejściem.